publicystyka

ostatnie wystąpienia w TV i artykuły w prasie popularnonaukowej

TVP2 (Pytanie na Śniadanie)

TVP2 (Pytanie na Śniadanie)

inne artykuły popularnonaukowe

Krytyczna recenzja „Resocjalizacji przez sztukę sakralną w kontekście psychologii kwantowej”

Nakładem wydawnictwa Difin, przy wsparciu Uniwersytetu Warszawskiego, ukazała się opus magnum pedagoga specjalnego, profesora nadzwyczajnego Uniwersytetu Warszawskiego Tomasza Rudowskiego o tytule: „Resocjalizacja przez sztukę sakralną w kontekście psychologii kwantowej” (Rudowski 2017). Dzieło profesorskie zostało poddane recenzjom naukowym dokonanym przez prof. dr hab. Władysława Misiaka oraz prof. dr hab. Jerzego Kwaśniewskiego.

Treść książki została zasadniczo podzielona na dwie części - pierwsza z nich obejmuje wprowadzenie teoretyczne do rozważań autora, w tym przykładowo wymieniane są wartości arteterapeutyczne dzieła sakralnego pt. „Męczeństwo św. Szczepana” w ujęciu psychologii kwantowej. W drugiej części książki autor koncentruje się na określeniu ram metodologicznych dalszych badań, które powinny jego zdaniem uwzględniać perspektywę psychologii kwantowej.

Książka Tomasza Rudowskiego stała się obiektem krytyki ze strony środowiska akademickiego zarówno na łamach publicystki, jak i literatury naukowej. Prezes Polskiej Akademii Nauk, prof. Jerzy Duszyński, stwierdził, że: "W czołowej naszej uczelni [na Uniwersytecie Warszawskim, przyp. Autor] mogło dojść do gorszącego zdarzenia, do poważnego naruszenia etyki w nauce, do szerzenia pseudonauki, wypowiadania się dyletancko ex cathedra […]” (Burtan [2018]; Cieśliński [2018]) . Profesor Iwo Białynicki-Birula oraz profesor Łukasz Turski - fizycy kwantowi z Centrum Fizyki Teoretycznej Polskiej Akademii Nauki - recenzując książkę Tomasza Rudowskiego nie pozostawili złudzeń wobec jej wartości naukowej z perspektywy fizyki teoretycznej (Białynicki-Birula i Turski 2018). Co można jednak zarzucić powyższej pozycji z perspektywy psychologicznej?

Rozważania dotyczące treści książki należy zacząć od samego pojęcia „psychologii kwantowej”, a więc, jak wynikałoby z definicji - nauki na pograniczu fizyki kwantowej oraz psychologii. Z całą pewnością należy stwierdzić, że pojęcie psychologii kwantowej nie mieści się w obszarze nauki, jaką jest psychologia. Poszukiwanie definicji, szczegółowego obszaru zainteresowania, czy też metod badawczych stosowanych w psychologii kwantowej zakończyło się bezskutecznie. Próżno jest szukać recenzowanych publikacji naukowych w bazach indeksacyjnych PubMed oraz Google Scholar po wpisaniu odpowiednich słowach kluczowych (np. quantum psychology), które mogłyby się wiązać z problematyką tej dziedziny. Zgodnie ze stanem wiedzy autora, nie ukazują się również żadne recenzowane czasopisma naukowe, które zgłębiałyby problematykę psychologii kwantowej.

W tym miejscu należy dodatkowo przypomnieć recenzje pracy habilitacyjnej Adama Adamskiego, który podjął wyzwanie osiągnięcia stopnia doktora habilitacyjnego na podstawie monografii: „W poszukiwaniu natury świadomości w procesach kwantowych” (Centralna Komisja do Spraw Stopni i Tytułów [2014]). Zastosowanie fizyki kwantowej do opisu zjawisk psychologicznych zostały w odpowiedni sposób ocenione przez recenzentów, kończąc sprawę negatywnie dla wnioskującego o habilitację, niemniej pozytywnie dla polskiej nauki.

Całość, poprzez wykorzystanie pojęć z zakresu fizyki oraz rozbudzenie zainteresowania możliwością prowadzenia nowych form resocjalizacji, sprawia pozorne wrażenie publikacji o wysokim poziomie naukowym, niemniej bliższe poznanie treści książki nie pozostawia złudzeń co do jej poziomu merytorycznego. Jak zaznaczono w opisie dzieła profesorskiego: „Książka o charakterze wybitnie naukowym jest pionierską pracą w Polsce […]”. O ile trudno jest odmówić autorowi zaszczytnego tytułu pionierskości pracy, to określenie pracy jako wybitnej pod względem naukowym to jak uznanie lobotomii za złoty standard leczenia nadpobudliwości u dzieci. Zaryzykuję stwierdzenie, że wszystkie tezy postawione przez autora, które dotyczą możliwości wykorzystania sztuki sakralnej w psychologii kwantowej, zostały zaprezentowane bez odpowiedniej podbudowy naukowej. Wydaje się, że autor zasadniczo opiera się na rozumianych w uproszczony sposób podstawach fizyki, próbując adaptować je do opisu procesów psychicznych. Jak opisał prof. Andrzej Wróblewski, pseudonauka charakteryzuje się między innymi tym, że: „Tekst pracy pseudonaukowej jest zwykle bełkotem polegającym albo na wprowadzeniu nowej terminologii znanej tylko autorowi, albo na posługiwaniu się słowami wprawdzie znanymi, ale przemieszanymi na zasadzie doboru przypadkowego (np. zmarszczki czasoprzestrzeni, ginekologia międzyplanetarna), co świadczy o ich niezrozumieniu przez autora” (Wróblewski, 1987 s. 163).

Odnosząc się bezpośrednio do recenzji wydawniczych książki pretendującej do miana dzieła o charakterze naukowym, jeden z recenzentów wydawniczych stwierdził, że: „Autor książki w sposób zajmujący wskazuje na zdumiewające osiągnięcia nie tylko fizyki kwantowej, ale też możliwości psychologii kwantowej, zwłaszcza w zakresie wpływu monitorowanego sumienia oraz świadomości kwantowej wewnętrznej i zewnętrznej na życie każdego człowieka […]” (Materiały informacyjne Wydawnictwa Difin [2018]). Z przykrością muszę stwierdzić, że po lekturze książki nie jestem w stanie wyjaśnić wpływu monitorowanego sumienia ani świadomości kwantowej wewnętrznej i zewnętrznej na moje życie. Podjąłem próbę odnalezienia powyższych pojęć w literaturze naukowej, niestety moje poszukiwania okazały się nieskuteczne. Z pomocą przyszła wyszukiwarka internetowa, która podpowiedziała mi, że powinienem zapisać się na kurs „Instytutu Świadomości Kwantowej”, organizowany w ramach „Kwantowej Szkoły Kreacji” (Świstelnicka i Kaliński [2018]). Może sposobem na zrozumienie pozycji Tomasza Rudowskiego jest ukończenie jednego z takich kursów?

Mogłoby się nawet wydawać, że książka Tomasza Rudowskiego jest pewnego rodzaju prowokacją, podobną do słynnej mistyfikacji dra Tomasza Witkowskiego. W 2007 r. w czasopiśmie popularnonaukowym „Charaktery” (co warte odnotowania, w radzie naukowej czasopisma znajdują się utytułowani psychologowie), opisany został nowy rodzaj terapii, przez autora nieznanego w środowisku psychologicznym (Witkowski [2008]). Artykuł okazał się być prowokacją dra Witkowskiego, który, pisząc pod pseudonimem, ukazał, że możliwe jest bez większych problemów opublikowanie artykułu przedstawiającego całkowicie fikcyjny rodzaj terapii w czasopiśmie posiadającym radę naukową składającą się z uznanych psychologów.

Kończąc rozważania ujęte w niniejszej recenzji, pragnę przytoczyć odpowiedni cytat z recenzowanej książki: „[…] Wymaga od czytelnika nie tyle specjalistycznego przygotowania, co zaangażowania w przyswojenie określonych treści i pojęć z zakresu psychologii rozwojowej, podstaw fizyki kwantowej oraz teorii sztuki”. Ironizując powyższe wprowadzenie, można stwierdzić, że jej lektura wymaga przede wszystkim mocnych nerwów.


Bibliografia1. Rudowski T., 2017, Resocjalizacja przez sztukę sakralną w kontekście psychologii kwantowej, Wydawnictwo Difin, Warszawa.2. Białynicki-Birula, I., Turski, Ł. 2018, Psychologia kwantowa. Pauza akademicka. Tygodnik Polskiej Akademii Umiejętności, 435, 3.3. Wróblewski A., 1987, Prawda i mity w fizyce, Wydawnictwo Iskry, Warszawa.4. Burtan T., Pseudonauka na UW? Naukowcy komentują kontrowersyjną publikację, www.wp.pl [dostęp 14.09.2018 r.].5. Cieśliński P., Psychologia kwantowa, czyli bełkot naukowy na Uniwersytecie Warszawskim, www.wyborcza.pl [dostęp 14.09.2018 r.].6. Centralna Komisja do Spraw Stopni i Tytułów, Postępowania awansowe Adama Adamskiego, www.ck.gov.pl [dostęp 14.09.2018 r.].7. Materiały informacyjne Wydawnictwa Difin, www.ksiegarnia.difin.pl [dostęp 14.09.2018 r.].8. Świstelnicka, K. Kaliński, P., Instytut Świadomości Kwantowej. Często zadawane pytania, www.dwupunkt.com [dostęp 14.09.2018 r.].9. Witkowski T., Historia pewnej prowokacji…, www.tomaszwitkowski.pl, [dostęp 14.09.2018 r.].

Fantazje seksualne, perwersje, dewiacje czy parafilie? Kiedy fantazje seksualne są zaburzone?

Seksualność człowieka jest niezwykle zróżnicowana i obejmuje często rzadkie zachowania seksualne. Czy zawsze jednak nietypowe zachowania seksualne oznaczają formę patologii? Dlaczego jedne fantazje i zachowania seksualne są przez społeczeństwo uznawane za ‚normalne’ a inne postrzegane są negatywnie?

Obecnie fantazje seksualne, parafilie, nie są postrzegane przez pryzmat psychopatologii. Odchodzi się tym samym od stosowania stygmatyzujących terminów jak dewiacje i perwersje. Badania naukowe ukazują, że ludzie przejawiają bardzo wiele fantazji seksualnych, które z trudem są możliwe do klasyfikacji, chociaż bardzo często podobne fantazje seksualne występują u większej liczby osób. Najlepszym przykładem jest fetyszyzm - parafilia polegająca na odczuwaniu pobudzenia seksualnego w wyniku kontaktów z określonymi przedmiotami. Stosunkowo dużo zachowań możemy zaklasyfikować jako przejaw fetyszyzmu, jednak liczba przedmiotów, które mogą być dla kogoś podniecające seksualnie jest niezliczona. Można nawet pokusić się stwierdzenie, że fantazji seksualnych jest tyle, co ludzi, ponieważ same fantazje seksualne kształtują się w kontekście unikatowej historii życia każdego człowieka. Są wynikiem historii uczenia się własnej seksualności, pierwszych doświadczeń seksualnych, ale również naszej osobowości, czy też temperamentu. Są osoby, które uzyskują pobudzenie seksualne poprzez dotykanie stóp partnera. Niektórzy w celu zwiększenia doznań seksualnych proszą swoich partnerów seksualnych o przebieranie się w gumowe stroje lub masturbują się w czasie oglądania kajdanek.

Zgodnie z aktualnymi kryteriami diagnostycznymi przyjmuje się, że zachowania seksualne spełniają kryteria zaburzeń jedynie w ściśle określonych sytuacjach. Sam fakt występowania większego pobudzenia seksualnego w czasie odbywania stosunku seksualnego z partnerem ubranym w czarny, lateksowy strój nie jest niczym nieodpowiednim, jeżeli tylko spełnionych będzie kilka warunków. Po pierwsze, partner lub partnerka seksualna musi akceptować taką formę zachowań seksualnych. Po drugie, uprawianie seksu w lateksowym stroju nie powinno być jedyną możliwością uzyskania kontaktów seksualnych. Innymi słowy, seks z osobą w czarnym, lateksowym body nie będzie zaburzony jeżeli ta sama osoba będzie zdolna do podejmowania ‚normalnych’ kontaktów seksualnych z tą samą partnerką/partnerem bez elementów fetyszystycznych. Po trzecie, realizacja fantazji seksualnych nie może wywoływać cierpienia u osoby, która przejawia dane fantazje seksualne lub jej otoczenia. Wykorzystywanie seksualne dzieci jest często przykładem realizacji zaburzonych preferencji seksualnych, ponieważ podejmowanie kontaktów seksualnych z dziećmi naraża je na cierpienie w chwili wykorzystania, jak i na wiele lat po dzieciństwie. Zachowania seksualne nie powinny również ograniczać funkcjonowania codziennego danej osoby. Czasowe masturbowanie się przy pomocy skarpetek (jak przy odmianie fetyszyzmu stóp) nie będzie uznane za zaburzone jeżeli dana osoba nie będzie podporządkowywała swojego codziennego życia realizacji swoich fantazji. W tym wypadku za ograniczenie funkcjonowania codziennego moglibyśmy uznać zwalnianie się wcześniej z pracy w celu szybszego powrotu do domu i masturbowania się przy skarpetkach lub gromadzenia dużych ilości skarpetek w mieszkaniu.

Rozwój badań naukowych w zakresie seksuologii ukazuje, że ludzie przejawiają więcej zachowań seksualnych motywowanych różnorodnymi fantazjami seksualnymi, niż można było sądzić jeszcze kilkanaście lat temu. Powodem, dla którego w ostatnim czasie obserwujemy większą liczbę publikacji naukowych opisujących nowe formy fantazji seksualnych jest rozwój Internetu. Jeszcze kilkanaście lat temu powszechny dostęp do Internetu był znacznie ograniczony ze względu na wysokie ceny połączeń oraz ograniczenia dostępności. Obecnie prawie każda osoba ma dostęp do Internetu we własnym domu lub może z niego korzystać za darmo poprzez komputery przykładowo w bibliotekach miejskich. Zwiększenie dostępu do Internetu wiązało się z rozwojem mediów społecznościowych, w tym szczególną popularność pod koniec lat 90’ zdobywały fora internetowe. W przeciwieństwie do portali społecznościowych jak Facebook, fora społecznościowe z reguły zrzeszają osoby, które nie ujawniają swojej prawdziwej tożsamości i mają określone zainteresowania. Z tego powodu forum internetowe jest bardzo dobrą platformą komunikacji dla osób, które ujawniają określone fantazje seksualne, o których często wstydzą się mówić przyjaciołom lub swoim partnerom. Internet pozwala im nawiązać kontakt z osobami, które mają podobne do nich preferencje seksualne, w wyniku czego możliwa jest otwarta rozmowa na tematy skrywane przed innymi osobami.

Taka społeczność internetowa chroni przed poczuciem osamotnienia i wyobcowania ze względu na swoje rzadkie preferencje seksualne, z drugiej jednak strony istnieje niebezpieczeństwo związane z poleganiem wyłącznie na opinii innych członków społeczności internetowych. Jak pisałem wcześniej, zasadniczo występowanie nawet niezwykłych fantazji seksualnych nie jest postrzegane jako oznaka patologii. Czasami może być jednak potrzebna konsultacja ze specjalistą, czego nie zastąpi wysłanie wiadomości na forum internetowym. Cierpienie związane z fantazjami seksualnymi, ograniczenia codziennego funkcjonowania, brak akceptacji preferencji ze strony partnera lub partnerki lub obawa o wcielenie w życie fantazji seksualnych niezgodnych z prawem, powinno być zawsze sygnałem potrzeby konsultacji psychologicznych.


BibliografiaHawkinson, K., Zamboni, B. D. (2014). Adult baby/diaper lovers: an exploratory study of an online community sample. Archives of Sexual Behavior, 43, 863-877.American Psychiatric Association (2013). Diagnostic and statistical manual of mental disorders (5th ed.). Washington DC: Author.Ahlers, C. J. (2010). Paraphilie und Persönlichkeit. Niepublikowana rozprawa doktorska. Dostęp 01.05.2017 z www. d-nb.info.